Teneryfa Marka4 (Copy)

Czy typowa kobieta może być typową podróżniczką?

UWAGA!!!

Wpis skierowany jest do osób z dużą dawką dystansu i poczucia humoru. Jeśli takiego nie posiadasz, skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż tekst niewłaściwie interpretowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu!

Na potrzeby wpisu przyjęliśmy dwie definicje tytułowych kobiet. Z przymrużeniem oka… ;)

Podróżniczka – kobieta ciekawa świata, otwarta na nowe doznania i ludzi. Od przewodnikowych atrakcji, woli obserwować codzienne życie mieszkańców, próbować nowych smaków, doświadczać nieznanego. Nudzą ją oferty z biur podróży, toteż wszystkie swoje wyjazdy planuje sama. Jeśli trzeba, będzie spać w hamaku, czy namiocie, gdyż przytłaczają ją zamknięte kurorty. Dzielnie znosi trudy podróży, gdyż wie, że to co najpiękniejsze, może wymagać poświęceń.

Typowa kobieta – innymi słowy stereotypowa dama, która swoją wypłatę najchętniej przeznacza na modowe nowinki. Z niecierpliwością czeka do pierwszego, aby wreszcie móc kupić sobie wymarzone zamszowe botki. Co dwa tygodnie chodzi do kosmetyczki i na solarium. Na wycieczki zazwyczaj pakuje się w dużą walizkę, żeby zmieścić kilka sukienek, kilka par spodni, 5 par butów, płaszczyk, kurtkę, peeling, odżywkę, pilniczek, zalotkę…

Różnic jest jednak znacznie więcej…

Desktop1 (Copy)

Typowa kobieta  Podróżniczka 
Typowa kobieta widząc pająka wskakuje na stół i woła o pomoc lub ucieka z krzykiem machając rękami. Podróżniczka postrzega pająka jako jeden z azjatyckich przysmaków. Na jego widok oddala się dopiero, gdy rozpozna tarantulę lub czarną wdowę. :)
Typowa kobieta chodzi na siłownię, żeby dobrze wyglądać w bikini. Podróżniczka ćwiczy, by potem móc zdobywać szczyty bez zadyszki.
Typowa kobieta przeżywa katusze, gdy odetną jej wodę. Idzie przenocować do koleżanki. Podróżniczka, jeśli musi potrafi przeżyć bez prysznica. Może wykąpać się w górskim potoku lub przy pomocy chusteczek nawilżających.
Typowa kobieta lubi prywatność, więc w podróży wybiera oddzielny pokój z łazienką. Podróżniczka woli wieloosobowe hostele, bo wie, że może tam poznać ciekawych ludzi. Ceni sobie wspólną przestrzeń.
Wybierając kosmetyki typowa kobieta kieruje się marką, ceną, jakością, składem, konsystencją, zapachem, opakowaniem, modą… Podróżniczka kupując kosmetyki patrzy, czy pojemność nie przekracza 100 ml i przejdzie w bagażu podręcznym. Zwraca też uwagę, czy opakowanie nie zajmuje zbyt wiele miejsca, a kosmetyk zniesie warunki podróży.
Ulubione gazety typowej kobiety: Joy, Avanti, Glamour… Ulubione gazety podróżniczki: Kontynenty, National Geographics Traveler, Voyage…
Hamak w wydaniu typowej kobiety powinien być rozwieszony między dwiema palmami na plaży lub przy basenie. Podróżniczka traktuje hamak jako idealny nocleg, najlepiej w leśnym zaciszu, zawieszony tak, by w nocy nie dosięgały do niego dziki.
Typowa kobieta czeka na początek miesiąca, by po wypłacie pójść na zakupy. Podróżniczka niecierpliwie czeka na nowy miesiąc, bo wpadają jej dni urlopowe.
Typowa kobieta przy wyborze kurtki największą uwagę zwraca na fason i krój. Czy kolor będzie pasował do nowych butów? Czy kaptur nie będzie czochrał fryzury. Podróżniczka przy wyborze kurtki zwróci uwagę na wygodę, wodoodporność oraz minimalną temperaturę użytkowania.
Typowa kobieta najlepiej odnajduje się w galerii handlowej, zna na pamięć każdy sklep, wie gdzie kupić buty, a gdzie kapsułki do prania. Typowa podróżniczka nie czuje się dobrze w centrach handlowych i odwiedza je co najwyżej by kupić przewodnik lub coś z decathlonu.
Typowa kobieta nie lubi chodzić do lasu, bo się tam gubi. Podróżniczka lubi chodzić do lasu, bo się tam gubi… A co myśleliście? W końcu to kobieta! :)
Gdy typowej kobiecie ucieknie autobus na pociąg, zaczyna panikować i wsiada w najbliższą taksówkę. Typowa podróżniczka niczego nie goni, więc nic jej nie ucieka. Nie spieszy się na pociąg, bo woli jeździć autostopem.
Do wieczornej toalety typowa kobieta używa soli morskiej, płynu do kąpieli, peelingu, balsamu, maski do włosów, szamponu, serum na końcówki i odżywki nawilżającej… Podróżniczka cieszy się, jeśli ma się gdzie wykąpać. Wystarczy jej żel pod prysznic.
Przy wyborze wczasów all inclusive typowa kobieta zwraca uwagę na ilość gwiazdek w hotelu, dostępność basenu i odległość od plaży. Że niby jakich wczasów?!
Kraj do którego wybiera się typowa kobieta musi być znany, turystycznie rozwinięty i popularny wśród znajomych. Dobrze jeśli będzie łatwo dostępny, na jednym bilecie bez przesiadek. Podróżniczka najchętniej wybiera kraje do których nie dotarła jeszcze masowa turystyka, a znajomi nie potrafią zidentyfikować ich na mapie. Jeśli trzeba do celu może docierać nawet kilka dni.

To jak, czy Panie odnalazły się po którejś ze stron? A może po żadnej z nich? Pewnie na końcu wypadałoby powiedzieć, gdzie odnalazłam się ja i pewnie też wypadałoby napisać, że po prawej… Ale… Nie! :) Zaskoczeni? Cóż, kobieta zmienną jest… Poza tym kto powiedział, że trzeba wybierać? I choć wydawać by się mogło, że bliżej mi do prawej strony, to równie często wychodzi ze mnie typowa kobieta. Jednak to, że w podróży nie robię makijażu, czy nie maluję paznokci, wcale nie znaczy, że na co dzień nie lubię dobrze wyglądać. To, że nie zabieram ze sobą balsamów i odżywek nie znaczy, że nie lubię zafundować sobie domowego spa. Będąc na pustyni, nie myślę o braku łazienki, a jednocześnie wkurzam się, gdy w domu odetną mi wodę. Wszystko zależy więc od punktu widzenia. Dlaczego o tym mówię? Bo wielu ludzi ocenia innych po pozorach, szufladkując ich na podstawie wyglądu, czy zachowań. Nawet Marek, zanim zaczęliśmy razem podróżować, miał mnie raczej za typową kobietę. :) Zmienił zdanie chyba dopiero wtedy, gdy pojechaliśmy autostopem do Czech. Pamiętam jak po ciemku, w środku lasu zbierałam chrust na ognisko, a w nocy zachowałam zimną krew, mimo że była straszliwa burza, a my spaliśmy w namiocie… Do tego głośne ujadanie psów (choć w tamtych okolicznościach brzmiały raczej jak wilkołaki. Serio! :) )… Z kolei kiedyś w windzie, jadąc do pracy, usłyszałam od koleżanki: „Ale jak to jedziesz na Woodstock?! Jak to będziesz spać w hamaku? Ty, taka elegancka?” I wtedy pomyślałam, jak bardzo pozory mogą mylić… Jeśli więc zechcecie kiedyś zaproponować koleżance jakąś survivalową wycieczkę, niech nie zmylą Was szpilki i nienaganna fryzura. Bo jak to mówią… Z dziewczynami nigdy nie wie, oj nie wie się… :)