IMG_2433 (Copy)

Santorini na weekend i dłużej – plan zwiedzania dzień po dniu.

Santorini to wysepka iście bajkowa, a zwłaszcza poza sezonem (poczytacie o tym tutaj). Mogłabym tam siedzieć nawet tydzień i myślę, że wciąż byłoby mi mało… A co robić mając do dyspozycji zaledwie weekend lub trzy, czy cztery dni? My mieliśmy 3 pełne dni i udało nam się naprawdę sporo zobaczyć. Ten wariant szczegółowo opisuję poniżej, natomiast na samym dole wpisu znajdziecie opcję z podziałem na 2, 3, 4 dni lub dłużej – w pigułce.

Zwiedzanie wyspy warto jest przystosować do pory roku i pogody. Tym sposobem będąc tam poza sezonem, tak jak my, można sobie odpuścić południową część wyspy, gdzie zlokalizowane są najpiękniejsze plaże (czerwona, biała i żółta). Latem natomiast warto jest się tam ochłodzić, no chyba, że ktoś nie lubi się kąpać, a jedynie podziwiać malownicze plaże – wtedy pora roku nie ma znaczenia. Centralna oraz północna część wyspy mają równie dużo do zaoferowania. Warto na początku zatrzymać się w stolicy – Firze. Łatwo jest się tam dostać z lotniska i stanowi ona idealny punkt wypadowy – jeżdżą stąd wszystkie autobusy.

IMG_3305 (8) (Copy)IMG_2322 (Copy)IMG_3341 (Copy)IMG_1713 (Copy)Pośród popularnych atrakcji turystycznych w Firze można znaleźć muzea i galerie.  Nie jestem ich fanką takich rozrywek, dlatego ograniczę się tylko do ich wymienienia. W stolicy znajdziecie muzeum prehistorii Thiry, muzeum archeologiczne, folklorystyczne oraz Ortodoksyjny Sobór Metropolitalny – chyba najbielszy budynek w całym miasteczku :) Fira ma także do zaoferowania przepiękne widoki na kalderę, urocze kapliczki z błękitnymi kopułami i katedry (warto zajrzeć do Katedry św. Jana Chrzciciela, kolory i grająca tam muzyka tworzy niesamowity klimat). Do tego labirynty śnieżnobiałych uliczek, po których można się gubić bez końca.

Iphone Ateny, Santorini2 (Copy)Mały port idealnie wkomponowuje się w scenerię wybrzeża, a Ci mniej aktywni turyści mogą do niego dotrzeć kolejką linową (5 Euro). Ja oczywiście polecam spacer, a jednocześnie szczerze odradzam transport na osiołku!! Dla nas droga była dość męcząca, więc co mówić o biednym zwierzaku z balastem na plecach… W moim odczuciu Fira nie wymaga zwiedzania z mapą w ręku, a raczej „daniu się ponieść”. Warto przejść ją wzdłuż i wszerz, bo na każdym rogu kryją się urocze zakamarki! Za dnia można wypatrzeć jakiś strategiczny punkt do podziwiana zachodu słońca, a jest ich naprawdę sporo.

IMG_1591 (Copy)IMG_3314 (Copy)Kolejny obowiązkowy punkt, to piesza wycieczka z Firy do Oia. W teorii trwa ok 2,5 godziny, jednak w praktyce znacznie dłużej, bo jest tak pięknie, że nie sposób się nie zatrzymać i nie robić dziesiątek zdjęć!

IMG_1893 (Copy)IMG_2261 (Copy)IMG_1802 (Copy)IMG_1792 (Copy)IMG_2130 (Copy)IMG_2267 (Copy) (Copy)Po drodze mija się przepiękne wioski, o charakterystycznej tradycyjnej zabudowie – Firostefani i Imerovigli. O ile ta pierwsza niemal zlewa się ze stolicą, to drugą bez problemu rozpoznacie po charakterystycznej skale Skaros, na której znajdują się ruiny zamku.

IMG_2220 (Copy)Droga do Oia jest oznaczona tabliczkami i warto się jej trzymać, bo chwila nieuwagi wystarczy, aby znaleźć się w ślepej uliczce lub na czyimś tarasie, z którego nie ma przejścia.

IMG_1815 (Copy)Nam zdarzyło się to wielokrotnie. Po drodze mija się mnóstwo pięknych hotelów i pensjonatów, z których rozpościera się piękny widok na pobliskie wysepki. Baseny na zboczach rdzawych klifów idealnie nadają się na tło do zdjęć ;) Na większości z nich, jest tabliczka informująca o zakazie wstępu, jednak poza sezonem stoją puste. Żeby nie było – zdjęłam buty :D

IMG_1905 (Copy)Druga część trasy nie jest już tak różnorodna i królują w niej pustynne i kamieniste krajobrazy o rdzawym ubarwieniu. Chwilami ścieżka biegnie równolegle z ulicą i można łapać stopa, jednak przy takiej liczbie aut o tej porze roku (koniec listopada) nawet nie próbowaliśmy.

IMG_2286 (Copy) (Copy)Po drodze mija się kilka hoteli, kapliczek i dom architektów, a także przydrożne kawiarenki, które niestety poza sezonem są zamknięte (niech Was więc nie zmylą gastronomiczne punkty na mapie). Oia to piękno samo w sobie. Charakterystyczne wiatraki, marmurowa promenada (niemal pusta o tej porze roku!), śnieżnobiała zabudowa i niebieskie kapliczki.

IMG_2811 (Copy)IMG_2996 (Copy)IMG_2775 (Copy)IMG_3024 (Copy)IMG_3048 (Copy)
Do tego jeden z najpiękniejszych zachodów słońca, który najlepiej prezentuje się z murów weneckiej fortecy. Podobno w sezonie ludzie zajmują sobie tu miejsca na długo przed wschodem słońca, żeby mieć dobry widok… W listopadzie mimo garstki turystów nie było takiego problemu i każdy mógł się nim nacieszyć.

IMG_2634 (Copy)IMG_2614 (Copy)Jeśli ktoś ma więcej czasu, może się wybrać na pobliskie przystanie u podnóża klifu – Ammoudi i Armeni. Trasa schodami w dół zajmuje około 15/20 minut natomiast z powrotem dwa razy dłużej. Oprócz wspomnianych wcześniej plaż warto także odwiedzić Vourvoulos, Kamari oraz antyczną Thire – jednak te ostatnie znamy już tylko ze słyszenia, bo mieliśmy do dyspozycji 3 dni. Jeśli macie mniej lub więcej czasu, poniżej znajdziecie także inne opcje.

2 dnia na Santorini – Zwiedzanie Firy i Oia z najpiękniejszym na świecie zachodem słońca
3 dni na Santorini – Zwiedzanie Firy, spacer z Firy do Oia i zwiedzanie po drodze Firostefani i Imerovigli ze skałą Skaros oraz spacer do Ammoudi lub Armeni
4 dni na Santorini lub dłużej – to co powyżej plus wizyta na plażach (czarna, czerwona i biała) oraz do wyboru: Vourvoulos, Kamari, Emporio, Pirgos, czy Megakochori oraz w antyczna Thira. A w przypadku pobytu dłuższego, niż 4 dni rejs na pobliskie wyspy – Thirassia, Nea Kameni, czy Palea Kameni.

Więcej szczegółów i informacji praktycznych o Santorini opiszę wkrótce w kolejnym wpisie, a jeśli szukacie idealnego noclegu w dobrej cenie i lokalizacji, to 3 propozycje opisałam tu. Powodzenia!