włochy z dziećmi

Włochy z dziećmi – co warto wiedzieć?

Gdzie do Włoch z dzieckiem? Jaki miesiąc wybrać? Jak wygląda dostępność słoiczków, kaszek, czy pampersów…?

A do tego, czy Włochy z dziećmi, to doby pomysł, jak wygląda służba zdrowia i co może nas zaskoczyć na wakacjach w tym kraju? Jesteście ciekawi? No to wchodzę ja, cała na biało i sypię odpowiedziami, jak z rękawa! A właściwe z dwóch! Bo współtwórczynią tego wpisu, w ramach cyklu #MamaNaEmigracji, jest Magda Klekot-Garcia, którą na Instagramie znajdziecie jako @mamadimara.

Magda mieszka we Włoszech około 15 lat (sama już straciła rachubę :)) wraz z mężem Ernestem i 3letnią córeczką Marysią. Nie znam nikogo innego, kto zna Włochy (z dziećmi i nie tylko) tak dobrze, jak oni, także szykujcie się na masę ciekawostek!

włochy z dziećmi

Jak dolecieć do Włoch z dziećmi i nie tylko?

Szybkie i tanie połączenia lotnicze z Polski do Włoch, to niewątpliwy plus tego kierunku. A tej trasie, znajdziecie ich mnóstwo. We Włoszech jest kilkadziesiąt lotnisk, więc bez trudu dostaniecie się do większości atrakcji turystycznych. Lot trwa około 2 godzin, a bilety na niektóre kierunki dostaniecie już za kilkadziesiąt złotych, zwłaszcza poza sezonem. Tanie linie lotnicze (m.in. Wizzair i Ryanair), to kolejny plus tej trasy. Na screenie przykład lotu z Katowic do Bergamo na koniec października za 78 zł, żeby nie było, że koloryzuję. 🙂

My za bilety z Warszawy do Bolonii w czerwcu zapłaciliśmy 200 zł od osoby. Super cena, jak na początek sezonu. Jeśli chodzi o dokumenty wymagane na wjazd do Włoch dla dziecka, to są takie same jak na terenie całej Unii Europejskiej, czyli dowód lub paszport.

Włochy z dziećmi autem.

Czy to dobry pomysł? Nie ma niestety jednej odpowiedzi, bo to zależy… Przede wszystkim od tego, czy Wasz bombelek lubi jazdę samochodem i czy np. jest w stanie przespać noc w foteliku. Taka trasa zajmuje kilkanaście godzin, w zależności od tego skąd wyjeżdżacie i dokąd chcecie dotrzeć. Bliskie sąsiedztwo granicy z Czechami, to na pewno spory plus. Jednak zawsze można podzielić podróż na kilka etapów i zrobić przystanek w Czechach, czy Austrii.

Znam co najmniej 2 rodziny, które odwiedziły Włochy z dziećmi na pokładzie. Amelię akurat fotelik parzy w dupkę, więc taka opcja odpada, ale jeśli Wasze pociechy nie, to sporo osób poleca taką opcję. Zwłaszcza, jeśli chcecie zrobić objazdówkę, my akurat Włochy najchętniej zwiedzamy pociągiem, ale o tym w dalszej części.

A co jeśli chcecie wypożyczyć auto we Włoszech, ale nie macie fotelika?

Magda: Gdy wypożyczacie auto na podróż z dzieckiem, należy po prostu wcześniej zgłosić, że potrzebujecie fotelik. Ja zazwyczaj spotkałam się z tym, że obsługa nie bierze odpowiedzialności za jego przypięcie i musicie to zrobić sami. Zazwyczaj fotelik, to dodatkowo płatna opcja  i może kosztować nawet około 100 euro za tydzień.

Można także wypożyczyć fotelik np.na PartiBimboParty. Zostanie on dowieziony do hotelu, na stacje pociągową, czy lotnisko, wybór należy do Was. Można tam także wypożyczyć podgrzewacz do butelek, wózek, krzesełko do karmienia i wiele innych dzieciowych gadżetów. To ogromne ułatwienie, jeśli odwiedzacie Włochy z dziećmi, ale nie chcecie zabierać zbyt dużo bagaży.

Dobrze rozwinięty transport publiczny we Włoszech.

Komunikacja miejska we Włoszech ma się bardzo dobrze, a zwłaszcza wspomniane już pociągi. W moim odczuciu, to duża przewaga Włoch nad Grecją, o ile nie decydujecie się na wynajem auta.

Jeszcze będąc w ciąży, w ciągu zaledwie 4 dni zwiedziłam z koleżankami Bergamo (tu wylądowałyśmy), jezioro Como (miasteczka Lecco, Varena i Bellagio), Mediolan i na koniec jeszcze Weronę, z której miałyśmy lot powrotny. A wszystko to właśnie pociągami!

Jedyne na co warto zwrócić uwagę, to strajki kolejarzy (zazwyczaj ich data jest ogłaszana z wyprzedzeniem), chyba że chcecie wydać 150 euro na taksówkę, żeby zdążyć na samolot… Nie polecam… 🙂

Kilka lat wcześniej w Rzymie poruszaliśmy się z kolei autobusami i metrem, także przetestowaliśmy chyba wszystkie opcje (łącznie z promami na Como).

Dzieci we włoskiej komunikacji miejskiej

Czy to dobry pomysł? U nas się sprawdził. Na trasie Bolonia – Rimini poruszaliśmy się pociągami, do San Marino pojechaliśmy autokarem, a po Rimini jeździliśmy autobusem miejskim. Bilety na pociąg bez problemu kupicie na dworcach i przez Internet, my korzystaliśmy ze strony Trenitalia.  Firmy autobusowe we Włoszech znajdziecie tutaj.

włochy z dziećmiMagda: Jeżeli chodzi o komunikację, to dzieci do 4 roku życia nie płacą za bilet, ale nie mogą zajmować wolnego miejsca i podróżują na kolanach rodziców. W niektórych częściach Włoch zaczynają płacić, jeśli przekraczają 1 metr wysokości. Po 4 roku lub powyżej jednego metra płacą 50% ceny biletu.

Podczas wakacji warto sprawdzić, czy są jakieś promocje dla rodziny. Często właśnie w tym okresie są zniżki dla młodzieży, albo promocje na np. pociągi nocne. Dodatkowo jeśli poruszacie się Frecciarosso EuroCity lub Intercity, możecie zamówić bilet w „area family”. Są tam specjalne stoliki z grami dla dzieci, pluszaki, kredki i inne gadżety. Czy więc Włochy z dziećmi i transport komunikacją, to dobry pomysł? Ja myślę, że tak.

Kiedy najlepiej jechać z dzieckiem do Włoch?

Magda: Myślę że na podróż z dzieckiem najlepszy jest maj, początek czerwca albo września. Ze względu na temperatury, bo wtedy są bardziej znośne, niż w sezonie letnim. We wrześniu jest mniej turystów, a miejscówki turystyczne są jeszcze bardzo dobrze wyposażone. No i ceny są niższe.

Jeśli chodzi o chłodniejsze miesiące, to warto wiedzieć, że zarówno na północy, jak i na południu Włoch mieszkania są ogrzewane. Nie spotkałam się z kwaterami bez kaloryferów, czy klimatyzacji. Na południu temperatury nie spadają poniżej zera, ale ze względu na wysoką wilgotność, zimno jest dość przenikliwe, choć oczywiście nie ma porównania z temperaturami w Polsce.

Wynajmując pokój zazwyczaj mamy możliwość regulowania temperatury. Trzeba pamiętać, że w lecie Włosi śpią pod lenzuolo, czyli tylko prześcieradłem. Jeżeli Wasz maluszek przyzwyczajony jest do spania pod kołderką, warto mieć ze sobą cieplejszy kocyk. Moja mała przesypia całe lato tylko w pampersie, także wszystko zależy od dziecka.

Gdzie do Włoch z dziećmi – polecane miejsca.

Dla nas Rimini okazało się strzałem w dziesiątkę na wyjazd z dzieckiem (Amelia miała 15 miesięcy). Piaszczyste plaże z płytkim i łagodnym zejściem, mnóstwo fantastycznych i darmowych placów zabaw i długa promenada, idealna na spacery z wózkiem.

włochy z dziećmi

Stare miasto, Most Tyberiusza i dzielnica San Giuliano też robią niesamowite wrażenie. Do tego super dojazd z Bolonii i do San Marino, no i przystępne ceny (pizza margherita od 3 euro). Zdecydowanie polecam Rimini na wakacje z dzieckiem. Loty też można upolować w dobrej cenie, albo tak jak my dojechać z jakiegoś pobliskiego miasta.

Magda: My z malutką stawiamy na morze, ze względu na piękne plaże. Zazwyczaj szukamy tych publicznych i niepłatnych. Trochę jest zachodu z noszeniem ręczników i parasola, ale wynajem leżaka, to czasem kosmiczne sumy. Tutaj gdzie jesteśmy teraz opłata za miejsce na plaży przy jeziorze, to 5 euro od osoby dorosłej plus 5 euro za leżak. 20 euro za trochę słońca, to dość dużo zwłaszcza że z dzieckiem nie można być cały dzień na słońcu.

Jeśli chodzi o miejsca przyjazne dzieciom, to myślę, że wszystkie są przyjazne. 🙂 Dużo zależy od rodziców i sprzętu, jaki macie ze sobą. Włochy są tak różnorodnym krajem, że znajdziecie tu wszystko – od morza po góry i to nawet w godzinnych odstępach jedno od drugiego.

Na pewno jeśli wybierzecie Toskanię nastawcie się bardziej na trekking, więc warto mieć ze sobą nosidło. Nie można też zapominać, że praktycznie każde włoskie miasto ma typową starówkę, pełną zakamarków, wąskich ulic i kocich łbów. Jazda wózkiem może się okazać wyzwaniem.

włochy z dziećmi

Pisogne, nad jeziorem Lago Iseo – raj dla dzieci

Magda: Chciałabym polecić jakieś plaże, ale tak naprawdę każda włoska plaża jest super dla dziecka! Teraz jesteśmy w Pisogne, nad jeziorem Lago d’Iseo i moim zdaniem to miejsce jest wprost stworzone dla dzieci. Są tu dwa piękne place zabaw jeden nad jeziorem, a drugi w ogromnym parku, w którym co wieczór rozstawiany jest są dmuchany pałac dał maluchów, trampoliny i scena na której organizowane są teatrzyki dla dzieci.

W samym mieście co weekend organizowane są różne kiermasze, podczas których uliczni aktorzy robią dla dzieci przedstawienia. Na terenie kąpieliska zrobiono piaskownice pod parasolami dla maluchów. A jak znudzi Was tłum, to wystarczy podjechać w góry 10 min autem i zaszyć się w lesie lub zrobić piknik w jednym z wielu zagospodarowanych miejsc z grillami i stołami, zupełnie za free.

A jeśli park wodny, to tylko Gardaland. Kilka kroków przed wejściem jest też Peppa Pig Land, czyli świat świnki Peppy z karuzelami dla dzieci, nawet poniżej 2 roku życia. Bilet normalny kosztuje około 50 euro, a dzieci poniżej metra wysokości nie płacą za wejście.

Włochy z dziećmi, to także rodzice – atrakcje dla starszych

Magda: A jak już mowa o atrakcjach, to polecam coś, co sprawdzi się nie tylko dla dzieci, ale i rodziców. Sagra, czyli święto danej miejscowości zorganizowane np. na cześć jakiegoś regionalnego produktu, patrona, czy świętego. Organizują je nie tylko duże miasta, ale i małe wioski. Często pokazane są tam rękodzieła rzemieślnicze, obrazy, rzeźby twórców mieszkających w danym miejscu.

Pełno jest straganów z biżuterią, pysznym jedzeniem i rarytasami które charakteryzują tę właśnie miejscowość. Zazwyczaj takie święto ma swoje imię np. Sagra degli gnocchi ripeni, czyli nadziewanych gnocci, typowej szamy dla danego regionu.

Można wiele zobaczyć dobrze zjeść i napić się regionalnego, domowego wina. Jeśli wybieracie się w górzystą część Włoch i nie chcecie tylko leżeć na plazy, to warto poszukać w Internecie, czy są takie święta w okolicy, bo to naprawdę fajne klimat. Zazwyczaj trwają cały weekend, ale polecam je bardziej na wieczorny spacer. Święto Sagra organizowane jest cały rok, ale z największym natężeniem właśnie w wakacje.

Słoiczki i jedzenie dla dzieci we Włoszech

Magda: Jeśli chodzi o jedzenie dla dzieci, to wybór jest dość spory. Słoiki z mięskiem, warzywami, czy owocami można kupić praktycznie w każdym sklepie. Najlepiej skoczyć, do apteki, bo jest tam naprawdę wielki wybór, ale ja polecam duże sklepy handlowe, bo ceny są tam bardziej przystępne i zawsze jest jakaś promocja. Gerberów we Włoszech nie kupimy, a takie dwie przewodnie marki słoiczków, to Plasmon i Mellin. Dostaniemy także BIO Hipp.

Praktycznie w każdym centrum handlowym są produkty dla dzieci. Polecam Decó, czy Conad. Niektóre sklepy, takie jak Eurospin, mają swoją markę produktów dla dzieci, z naprawdę fajną jakością.

Ja osobiście stawiam na własne gotowanie, bo warzywa są tanie i jest super wybór. Ale wiadomo, że na urlopie nie zawsze jest czas i możliwość. Ceny słoiczków są rożne, np. Mellin 4 słoiczki po 80g z wołowiną, to 2,40 euro. Owoce są zazwyczaj tańsze. Nie polecam zakupów słoiczkowych w małych sklepikach, ani w małych pawilonach samoobsługowych, zwłaszcza w miejscach turystycznych, bo są drogie.

Mleko modyfikowane, kaszki i przekąski we Włoszech

Magda: Jeśli chodzi o mleko, to wybór jest spory Aptamil, Plasmon, Mellin dostaniemy za około 13-15 euro za opakowanie 700g.

Kaszki lepiej zabrać ze sobą, bo we Włoszech mamy tylko kleiki i kremy owocowe – pappa lattea . Kosztują około 4 euro, ale nie są tak smaczne, jak kaszka.

Małe dzieci na początku jedzą kremy z ryżu, czy z kukurydzy, a potem przeskakują na malutkie makaroniki, jak na Włocha przystało. Kukurydziane chrypki, to rzadkość. Ja się ratowałam ryżowymi specjałami – około euro za bardzo malutką paczkę. Fajne są też biszkopty, które można rozpuścić w mleku lub dać po prostu do rączki. Aha i pizza tutaj jest normalnym zdrowym żarciem i mogą ją jeść dzieci od 1 roku życia. 🙂

włochy z dziećmi jedzenie

Pieluszki dla dzieci we Włoszech – dostępność i ceny

Magda: To samo jest z pieluszkami, są dostępne praktycznie wszędzie, ale lepiej skoczyć do dużego sklepu ze środkami czystości np. Tigotà lub Acqua e Sapone i po prostu liczyć na promocje. Średnio pojedyncza paczka pampersów kosztuje 5-6 euro, a najbardziej opłaca się kupować megapaki w promocyjnych cenach w większych sklepach. We Włoszech znajdziecie też ekonomiczną wersję pampersa Pampers sole luna, są super i kosztują w porywach do 4 euro za paczkę.

Są też Huggies i wiele innych rodzajów, ale nie wszystkie używałam. Sklep Eurospin ma swoją linie pieluszkową, tak jak znane z Polski lidlowe Lupilu. Chusteczki też są dostępne bez większego problemu za 1 – 1,80 euro za paczkę. Jeśli nie macie ochoty ganiać po sklepach, to znajdziecie wszystko w aptece Farmacia, czy Parafarmacia. Oczywiście cena będzie nieco wyższa, ale spotkałam się też z dobrymi promkami w aptekach.

Krem od słońca i środek na komary – brać z Polski, czy kupić we Włoszech?

Magda: Crema solare, czyli krem ochronny od słońca znajdziecie wszędzie. Tu też polecam duże sklepy, jak Tigotà ze względu na większy wybór i różnorodność cen, które wahają się od około 3 euro wzwyż. Można oczywiście zaopatrzyć się też w aptece, a małe sklepiki lepiej omijać, ze względu na naprawdę wysokie ceny.

Komarów jest we Włoszech sporo, ale za to nie ma meszki. My ratujemy się środkami dostępnymi w aptekach. Taki specyfik kosztuje około 10 euro. Można też kupić bransoletkę przeciw komarom, ale nie wiem jaka jest jej skuteczność. Plastry, które nakleja się na ubrania były dobrym rozwiązaniem, jak Marysia wkładała raczki do buzi i nie można jej było niczym smarować. Dobrze jest mieć też coś po ugryzieniu.

włochy z dziećmi

Zagrożenia we Włoszech, których nie ma w Polsce.

Magda: Warto wspomnieć o oparzeniu meduza, chociaż jest to dość rzadkie zjawisko, dobrze mieć ze sobą coś co złagodzi ból po oparzeniu. A skoro już jesteśmy przy gryzących stworzonkach, to czasem możemy spotkać też skorpiona. Nie należy wpadać w panikę, bo włoski skorpion nie jest jadowity, a jego ukąszenie jest porównywane z użądleniem pszczoły. Tylko wygląda strasznie.

Opieka medyczna dla dzieci we Włoszech

Tutaj wtrącę swoje trzy grosze, bo o ile nikt nie planuje chorować na wakacjach, to życie pisze różne scenariusze. Amelia o mały włos nie straciła jedynki, właśnie w Rimini… Było trochę krwi i strachu, ale na szczęście obeszło się bez lekarzy.

Warto więc nie tylko zainwestować w dobre ubezpieczenie, ale także wyrobić kartę EKUZ, która jest darmowa. Jak to zrobić i jakie ubezpieczenie wybrać dla dziecka, przeczytacie w (Nie)poradniku. Jest tam sporo historii rodziców, którzy musieli skorzystać z opieki medycznej na wakacjach i opowiadają, jak to wygląda w praktyce.

Magda: Jeśli chodzi o opiekę medyczną we Włoszech, to w razie potrzeby trzeba się udać do lokalnego ASL (Azienda Sanitaria Lokale) i tam otrzyma się odpowiednią pomoc. Potrzebne jest tylko dowód osobisty lub paszport i europejska karta ubezpieczeń zdrowotnych (EKUZ). Dużo miejscowości turystycznych we Włoszech ma też specjalne placówki właśnie dla turystów (tzw. Servizio di guardia medica Estiva). Można tam się udać w razie nagłych wypadków.

Warto też mieć zanotowany nr 118 – numer alarmowy. Leczenie w szpitalu we Włoszech jest bezpłatne (o ile mamy wspomniane dokumenty lub ubezpieczenie). Natomiast wizyta lekarska kosztuje około 40 euro.

Przy okazji warto wspomnieć, że farmaceuci z miłą chęcią udzielają porad, jeśli np. dziecko ma jakąś wysypkę, czy ugryzienie owada, to zanim skonsultujecie się z lekarzem można też poradzić się w aptece. Dostaniecie jakiś środek, który ulży bobasowi. Oczywiście lekarz, to lekarz, ale jeśli jesteście panikującymi rodzicami, to w oczekiwaniu na wizytę możecie skorzystać z uprzejmości farmaceuty.

Włochy z dziećmi

Czy można pić wodę z kranu we Włoszech?

Magda: Woda we Włoszech jest zdatna do picia, nawet ta w parkach, w innym wypadku podana jest informacja „acqua non potabile”. Woda dobra dla dzieci ma zazwyczaj zdjęcie dziecka na butelce, czyli podobnie jak w Polsce.

W razie problemów alergicznych, albo gdy dziecko jest malutkie i obawiacie się o jego delikatny żołądek, pytajcie w aptece o wodę Amorosa. Kosztuje ok 1,50 euro za butelkę.

Przyznam szczerze, że ja nie zwracam uwagi na rodzaj wody, którą kupuję, ale faktycznie w Rimini  w jednym z małych nadmorskich sklepików, kasjer sam zasugerował mi, jaką wodę wybrać. Jeśli więc macie wątpliwości, warto zapytać.

Udogodnienia dla dzieci w hotelach i restauracjach.

Magda: My na wakacje wynajmujemy zazwyczaj mieszkanko, bo lubimy sami gotować. Nigdy nie mieliśmy problemu z łóżeczkiem, praktycznie każdy hotel  jest w nie zaopatrzony. Niektóre mają nawet składaną wanienkę, jeśli w mieszkaniu jest tylko prysznic.

Tak samo restauracje, nie spotkałam się jeszcze z restauracją bez przewijaka, czy krzesełka do karmienia. Zdarzyło mi się przynieść obiad dla Marysi z domu i nikt nie robił mi z tego powodu problemów. Wręcz przeciwnie, przyniesiono mi talerzyk i łyżeczkę dla małej. W karcie zazwyczaj jest menu dla dzieci, najczęściej makaron z pomidorami i hamburger z frytkami. Marysia uwielbia.

Mówiąc o restauracjach warto wspomnieć o coperto. Jest to opłata (ok 1,5-3 euro) za używanie sztućców, serwetek i ogólnie posprzątanie po gościach, dzieciach także. Niektóre restauracje nie pobierają opłat za dzieci do 3 roku życia, ale nie ma reguły, więc najlepiej o to zapytać. Oczywiście jeśli dziecko je z Waszego talerza i Waszym widelcem, to raczej nikt tego nie podlicza.

A ja dodam tylko, że jak byliśmy w Rimini, to w żadnej restauracji nie płaciliśmy za Amelię coperto.

Czy Włosi lubią dzieci?

Magda: Włosi ogólnie uwielbiają dzieci. Zagadują , uśmiechają się, czasami podszczypują policzek dziecka co jest tutejszym symbolem sympatii. Osobiście tego nie lubię, ale może się zdarzyć, że ktoś nagle ukradnie uszczypasa dziecku i wyślę buziaka w powietrze. Wygląda to trochę tak, jakby chcieli dzieciaczka zjeść za tę słodkość.

Wszyscy Włosi krzyczą i mocno gestykulują, południowcy są jednak głośniejsi od Włochów z północy, a różnice widać także po mamach… Z obserwacji na placach zabaw wnioskuję, że mamy z południa Włoch, są  bardziej dosadne w strofowaniu dzieci i czasem może się wydawać, że przesadzają. Są też bardziej komunikatywne i lubią pogadać o wszystkim i o niczym, podpytują o wiek dziecka, co je, czy nosi pieluszkę… Place zabaw na północy trochę się różnią, mamy są nieco chłodniejsze i bardziej zdystansowane, ale też można sobie miło spędzić czas.

Czy Włochy z dziećmi, to dobry pomysł?

No chyba już nie trzeba Was przekonywać, co? 🙂 Według badań, które przeprowadziłam do (Nie)poradnika, Włochy, to zaraz po Grecji najpopularniejszy kierunek na wakacje z dziećmi. I ja się wcale nie dziwię, bo po ostatniej wizycie, zakochałam się w nich jeszcze bardziej!

Jeśli jednak macie obawy przed podróżą z dziećmi, nie wiecie od czego zacząć, gdzie szukać tanich lotów i wycieczek oraz jak się spakować, to zapraszam Was do lektury (Nie)poradnika – podróży z niemowlakiem i małymi dziećmi, a także na nasz Instagram @pelnapara.

I na koniec serdecznie dziękuję Magdzie za poświęcony czas i masę przydatnych informacji, które  pomogą niejednemu rodzicowi! A jeśli podobał się Wam ten wpis, będzie nam miło, jeśli go udostępnicie lub zostawicie komentarz. 🙂