rhdr

Top 10 miejsc na Morawach, które warto zobaczyć

Malownicze krajobrazy rodem z Toskanii, pyszna kuchnia i urocze, widokowe miasteczka, to tylko kilka z licznych powodów dla których warto odwiedzić Morawy. To region z bogatą tradycją winiarską i wciąż żywym folklorem, pełen przyjaznych i wiecznie uśmiechniętych mieszkańców. Zanim więc ruszycie na drugi koniec świata w poszukiwaniu rajskich zakątków przekonajcie się, jakie cuda mamy tuż za miedzą…

Przed Wami 10 miejsc, których nie możecie pominąć będąc u naszych czeskich sąsiadów. Jeśli jednak to dla Was za mało, to powinien Was przekonać festiwal otwartych piwniczek, bo to za jego sprawą przyjechaliśmy tutaj właśnie w listopadzie. Wtedy też na Morawach rozpoczyna się sezon na pierwsze wina świętomarcińskie. Ale o festiwalu opowiem Wam w oddzielnym wpisie, a tymczasem przed Wami  morawskie top 10. Kolejność opisanych miejsc odpowiada kolejności, w jakiej je odwiedzaliśmy, więc możecie to potraktować jako plan swojej podróży :)

1. Brno – stolica Moraw Południowych

To jedno z tych miejsc, których da się opisać w kilku zdaniach, dlatego też Brno zasłużyło sobie na osobny wpis. A znajdziecie go tutaj.

rhdr
2. Dolne Kunice – Klasztor Rosa Coeli i synagoga żydowska

To małe i spokojne miasteczko jest oddalone od Brna zaledwie o 25 kilometrów. Będąc tutaj warto zatrzymać się w przytulnym pensjonacie Ve Vinohrade. To miejsce dla miłośników ciszy i natury, otoczone polami winorośli z pięknym widokiem na jezioro. Skoro deszczowy listopad nie odebrał mu uroku, to nawet sobie nie wyobrażam jak pięknie musi tu być wiosną, czy latem.

rhdrMorawy23 (Copy)rhdrBędąc w Dolnych Kounicach warto odwiedzić Średniowieczny Klasztor Rosa Coeli. Przepiękny dziedziniec porośnięty bluszczem swoim urokiem przyciąga nie tylko turystów, ale i nowożeńców na sesje poślubne. I nie ma się co dziwić, bo mimo, że pozostały tu tylko ruiny, a przy głównej nawie kościoła nie ma dachu, to miejsce zachowało dawny urok. Klasztor został sfinansowany i ofiarowany stu zakonnicom w 1181 roku, przez morawskiego władcę – Vilema. W podziemiach krużganków podobno do tej pory spoczywają ciała sióstr… Legenda głosi, że jedna z nich poślubiła duchownego, który przeszedł na luteranizm i zmarł w więzieniu, ona natomiast została żywcem zamurowana w murach kościoła.

Jeśli lubicie takie historie, to polecam zwiedzać klasztor Rosa Coeli z przewodnikiem. Pomoże on Wam także wypatrzeć detale, na które być może sami nie zwrócilibyście uwagi, jak chociażby oryginalne elementy sklepień o zwierzęcych motywach, czy kamienne posągi na wewnętrznej elewacji. Ponoć klasztor powstał w miejscu, gdzie przepływa dobra energia. Na trawie obok prezbiterium widać wydeptane ślady, gdzie ludzie przyjeżdżają na modlitwę, a studenci, żeby się pouczyć. Jeśli natomiast lubicie adrenalinę, to możecie spróbować nocnej wizyty w klasztorze. Niestety nie miałam okazji sprawdzić, ale zdjęcia wyglądały bardzo klimatycznie…

Pamiętajcie, że godziny i dni otwarcia różnią się w zależności od pory roku, a zimą i późną jesienią wizytę trzeba wcześniej zamówić w Informacji Turystycznej. Za bilet normalny zapłacicie 60 koron. Jeśli lubicie praktyczne pamiątki, to w kasie możecie kupić klasztorne wina. Próbowaliśmy, także polecam!

cofMorawy20 (Copy)cofMorawy21 (Copy)Kolejne miejsce, które warto odwiedzić w Dolnych Kounicach, to synagoga żydowska, jedna z najstarszych na Morawach. Ponoć tutejsi  Żydzi byli szanowani wśród lokalnej ludności, bo udzielali pożyczek na budowę domów. Byli także fenomenem na skalę światową, gdyż posiadali swoje winnice… Po wojnie do Dolnych Kounic wróciła tylko jedna osoba – Ruth Kopeckowa. Kobieta żyje do dzisiaj, a jej zdjęcie możecie podziwiać w gablocie wystawy.

Za bilety do synagogi zapłacicie 40 koron, a godziny zwiedzania warto potwierdzić przed wizytą, bo tak jak w przypadku klasztoru, różnią się one w zależności od dnia i pory roku. W miasteczku znajdziecie także kaplicę św. Antoniego położoną na malowniczym wzgórzu oraz renesansowy zamek nad rzeką Igławą.

cof
3. Vrbice – domki Hobbitów

Jeśli jesteście fanami Władcy Pierścieni, to wcale nie musicie lecieć do Nowej Zelandii i płacić prawie 90 dolarów za wizytę w wiosce Hobbitów… Domki rodem z tej baśniowej krainy znajdziecie w miejscowości Vrbice, czyli w samym sercu regionu Gór Błękitnych. W rzeczywistości są to winne piwniczki wybudowane w gotyckim stylu z białych skał osadowych i ułożone na siedmiu piętrach nad sobą.

Sama miejscowość położona jest na wzgórzu, co zapewnia jej wspaniałe widoki na pobliskie pola winorośli, rozciągające się na 130 hektarach. Kierując się w stronę drewnianego wiatraka znajdziecie winiarnię Zalesak, którą mieliśmy okazję odwiedzić w ramach festiwalu otwartych piwniczek. Polecamy zajrzeć i spróbować pysznych win! Będziecie zaskoczeni jak duża i przytulna może być ta niepozorna z zewnątrz piwniczka.

rhdrrhdr rhdrMorawy24 (Copy)rhdr

4. Republika Kraví Hora we wsi Boretice

Są na Morawach miejsca pełne ciekawych atrakcji turystycznych, z zabytkami wpisanymi na listę UNESCO i bogatą historią, tak jak chociażby Brno. Ale są i takie o których wyjątkowości stanowią przede wszystkim ludzie! I do takich miejsc należy Republika Kraví Hora, mikropaństwo powstałe we wsi Boretice w listopadzie 2000 roku. Łączy ona wszystkich miłośników win – od tych zajmujących się produkcją i uprawą winorośli, aż po tych, którzy po prostu uznają wino za najlepszy napój i promują jego stosowną degustację. Czyli w przyjaznej atmosferze – najlepiej w piwniczce, przy muzyce i miłym towarzystwie. A to tylko jedna z wielu ciekawych zasad wpisanych w statut republiki. Myślę, że niejeden kraj mógłby brać z nich przykład, w końcu żydowskie przysłowie nie bez powodu głosi „Przy butelce wina wielu odnajdziesz przyjaciół”.

Ale wracając do wyjątkowych ludzi… Wyobraźcie sobie, że pocałunkiem w dłoń wita Was sam prezydent w towarzystwie premiera, ministra kultury i ministra finansów. A wita Was nie tylko chlebem i… smalcem :) ale i kieliszkiem pysznego wina! Macie okazję pożartować (kto by się przejmował barierą językową), odsłuchać hymnu (aż mi się łezka w oku zakręciła) i jeszcze na koniec dostać paszport Wolnej Federalnej Republiki Kraví hora… Wiedziałam, że Czesi to naród wesoły, ale to właśnie Morawianie stanowią kwintesencję czeskiego dystansu i poczucia humoru!

rpt Morawy25 (Copy)Tak jak całe Morawy, tak i Kravi Hora stanowi raj dla winiarzy. W gminie Boretice znajduje się 260 winnych piwnic. My w ramach festiwalu otwartych piwniczek odwiedziliśmy dwie, które serdecznie Wam polecam – winnica Jedlička oraz winnica Petra Brédová. Więcej o tym już wkrótce…

5. Air Wine – symulator lotów w Němčičkach

No to lecimy dalej… I to dosłownie! Chociaż w swoim życiu latałam już kilkaset razy, to jeszcze nigdy nie miałam okazji ani wejść do kokpitu, ani tym bardziej usiąść za sterem! Tymczasem takie właśnie atrakcje znajdziecie w Air Wine! Setki lampek, przycisków, widok na pas startowy i czapka pilota sprawiają, że już po kilku sekundach można się poczuć jak w prawdziwym samolocie. A konkretnie na pokładzie Boeingiem 737NG. Zza okien widać pola i lasy, a budynki pod nami z każdą chwilą stają się coraz mniejsze. Przeżyłam nie tylko start, czy lądowanie, ale nawet katastrofę lotniczą, także naprawdę było naprawdę emocjonująco…

Jeśli więc kiedykolwiek marzyliście, żeby usiąść za sterem samolotu, to polecam wizytę w tym miejscu! Właściciel Air Wine interesuje się lotnictwem nie tylko prywatnie, ale i zawodowo, bo pracuje jako pilot i właśnie to go zainspirowało do stworzenia takiej atrakcji. Ale to nie koniec jego pasji, kolejną jest, jak na prawdziwego Morawianina przystało – wino! Przyznam, że to ciekawe połączenie i na pewno nie ma nudy. Możecie najpierw trochę polatać, a jak już zejdziecie na ziemię napić się pysznego wina. Myślę też, że Air Wine to idealne miejsce na zorganizowanie niecodziennych urodzin, czy oryginalnej imprezy integracyjnej. Ceny i szczegóły znajdziecie na stronie airwine.cz.

bsh Morawy26 (Copy)ptr6. Znojmo – najpiękniejsze miasteczko Moraw 

Opisanie tego miasta w kilku zdaniach, to również prawdziwe wyzwanie, bo jest ono absolutnie wyjątkowe! Śmiem nawet twierdzić, że Znojmo to jedno z najpiękniejszych miasteczek jakie widziałam nie tylko w Europie, ale i na świecie. Malownicze położenie nad rzeką Dyją i urokliwa starówka sprawiają, że Znojmo swoim klimatem przypomina Kazimierz Dolny, tyle że znacznie większy.

Za każdym razem, gdy wydawało mi się, że już nic piękniejszego nie zobaczę, dochodziłam do kolejnego zaułku, na widok którego odbierało mi mowę. W listopadzie nie było tłumów, co w połączeniu z jesiennym słońcem zapisało Znojmo w mojej pamięci jako miejsce bajkowe i magiczne. No i z pewnością jest tu co robić… Przewodnik, który dostałam nie bez powodu nazywa się „77 cudów Znojma”, macie więc co najmniej tyle powodów, żeby tu przyjechać i zostać na dłużej… Chociaż jestem przekonana, że nawet kilka godzin spędzonych w Znojmie sprawi, że się w nim zakochacie.

Koniecznie wejdźcie na punk widokowy, który znajduje się na Wieży Ratuszowej, szybki rzut oka uświadamia ile pięknych miejsc jest tu to odwiedzenia.

dav Morawy27 (Copy)cofZaraz obok, na placu Masaryka znajdziecie kolumnę Morową, kościół Znalezienia Krzyża Świętego i kościół Jana Chrzciciela. W poszukiwaniu najpiękniejszych widoków kierujcie się na wzgórze, na którym stoi jeden z najstarszych zabytków architektury romańskiej w Czechach, czyli rotunda św. Katarzyny.

Ciekawostką architektoniczną jest także kaplica Św. Wacława, wkomponowana w mury obronne miasta. Mieści ona bowiem w sobie dwa kościoły, jeden na górnej, a drugi na dolnej kondygnacji, połączone ze sobą przechodnim gankiem. Po drodze do kaplicy spotkacie także zamyślonego anioła siedzącego na płocie… :) Stąd to już tylko krok do kościoła św. Mikołaja. Warto się tu wybrać chociażby ze względu na sąsiedztwo przeuroczych uliczek, wzdłuż których biegną piękne zabytkowe kamienice.

rhdr rhdr dav Morawy28 (Copy)cofrhdrrhdrrhdrTo tylko mały wycinek tego, co w Znojmie można zobaczyć, ale niech najlepszą rekomendacja będzie to, że już myślę o powrocie tutaj… Oczyma wyobraźni widzę siebie siedzącą na jednym z punktów widokowych z kieliszkiem morawskiego wina, wpatrując się w zachodzące nad rzeką słońce. Ach! :)

davMorawy29 (Copy)rhdrcof7. Vinice Hnanice

Hotel Vinice Hnanice to takie 3 w 1, bo znajdziecie tu nie tylko luksusowy nocleg ze strefą wellness, basenem i własną winnicą, ale także pyszne jedzenie i piękne krajobrazy rodem z Toskanii. Hotel znajduje się na terenie Parku Narodowego Podyje, a za sprawą kamiennej elewacji i drewnianych wykończeń idealnie wtapia się w malowniczą scenerię. To idealne miejsce dla osób, które w trakcie podróży szukają ciszy i spokoju, bo wokoło znajdują się tylko pola winorośli.

Warto tu zajrzeć także ze względu na pyszną kuchnię! Menu restauracji specjalizuje się w gęsinie, ale nawet jeśli nie jecie mięsa, to znajdziecie coś dla siebie. Krem z pieczonej papryki i risotto z grzybami skradły moje serce, a wszystko to w przystępnej cenie. Duży wybór lokalnych win oraz przepiękne widoki za oknem sprawiają, że nie chce się stamtąd wychodzić. W cieplejsze dni można także korzystać z restauracyjnego tarasu. Mieliśmy szczęście znaleźć się tutaj chwilę przed zachodem słońca i przyznam, że dawno nie widziałam tak pięknych widoków, jak pola winorośli skąpane w ciepłym listopadowym świetle…

dav cofrhdr Morawy30 (Copy)rhdrMorawy31 (Copy)rhdr8. Malowana piwniczka w Šatovie 

Kolejne ciekawe miejsce, które odwiedziliśmy na Morawach, to Malovany sklep w Šatově. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się, że budynek który na zewnątrz przypomina niepozorny grecki domek, kryje w swoich podziemiach takie cuda…. Niech ten „sklep” w nazwie Was nie zmyli, bo po czesku znaczy to piwnica! W tym wypadku nie taka zwyczajna, ponieważ jej wydrążone w piaskowcu korytarze pokryte były kolorowymi płaskorzeźbami. I w przeciwieństwie do większości piwnic regionu morawskiego wcale nie służyły do przechowywania wina…

Otóż Maxmillian Appeltauer – lokalny artysta ludowy, stworzył je dla wybranki swego serca. Przez ponad 30 lat w każdą niedzielę skrzętnie rzeźbił ściany korytarzy i malował na nich obrazy. W podziemnych labiryntach znajdują się także różne pomieszczenia wzorowane m.in. na łaźnie, kaplicę, czy salon… Wszędzie mnóstwo krasnali, natury, postaci z bajek i sielskich krajobrazów. Jednak historia nie kończy się ani sielsko, ani tym bardziej bajkowo… Kobieta, dla której powstała ta nietypowa piwniczka, nigdy się o niej nie dowiedziała. Artysta natomiast nie tylko stracił głowę, ale w trakcie II wojny także rękę, to jednak nie powstrzymało go przed ukończeniem dzieła. Miejmy nadzieję, że pyszne lokalne wina umiliły mu malowanie. A skoro już o takowych mowa możecie je nabyć w tutejszej winiarni.

cof cof Morawy32 (Copy)mderhdrrhdr9. Park wodny Aqualnad Moravia

Jeśli lubicie wodne szaleństwo i relaks w gorących bąbelkach, to miejsce na pewno Wam się spodoba. Aqualand Moravia, to nowoczesny park wodny, ze strefą rozrywkową oraz SPA. Znajdziecie tam zjeżdżalnie o różnym poziomie adrenaliny, baseny kryte i zewnętrzne oraz mnóstwo atrakcji dla dzieci. Mnie najbardziej urzekły gorące źródła znajdujące się na dworze. Wyobraźcie sobie, że temperatura powietrza sięga kilku stopni, a Wy siedzicie zanurzeni po szyję w 30stopniowej wodzie. Bajka!

Można tu spędzić nawet cały dzień, bo na terenie obiektu znajduje się świetnie zaopatrzona restauracja. Nakładacie na talerz to na co macie ochotę i ważycie przy wyjściu. Takich punktów gastronomicznych jest tutaj kilka, od grill baru czynnego w sezonie po kawiarnie i burgerownie. Aqualand Moravia, to nie tylko park wodny, ale i kompleks hotelowy położony zaraz obok jeziora. Znajduje się tu tylko kilka piętrowych domków, przez co panuje przyjemny kameralny klimat. A wisienką na torcie jest prosecco serwowane do śniadania… :)

cof cofMorawy34 (Copy)cofcof rpt cof

10. Mikulov i festiwal Świętomarciński.

To kolejna morawska perełka, której nie wolno pominąć, oddalona zaledwie o kilka kilometrów od granicy z Austrią. Chociaż nie przepadam za jesienią, to listopadowa pora nadawała miasteczku niesamowitego uroku… Zwiedzanie rozpoczęliśmy od piętnastowiecznego cmentarza żydowskiego, czyli tzw. kirkutu. Znajduje się tu podobno nawet do 4000 nagrobków. na powierzchni ponad 19000 metrów kwadratowych. Na rabińskim wzgórzu można znaleźć groby znanych Żydów z całych Moraw, a przy bramie wejściowej znajduje się także neorenesansowy dom przedpogrzebowy.

cof Morawy36 (Copy)rhdrMikulov odwiedziliśmy 11 listopada, organizatorzy zadbali, aby data nie była przypadkowa. Otóż tego dnia o godzinie 11.11 na rynek miasta, niczym książę na białym koniu, wjeżdża Św. Marcin wraz z orkiestrą i orszakiem. Początek listopada to czas festiwalu świętomarcińskiego, któremu towarzyszą muzyczno-kulturalne uroczystości, natomiast ta wdzięczna data 11.11. to wyczekiwany punkt kulminacyjny, podczas którego święci się młode tegoroczne wino.

Dzieci dostają pierniczki w kształcie gęsi, a dorośli kieliszek z poświęconym trunkiem. Wokół rynku znajdują się piękne pastelowe kamienice, a najciekawsza z nich, to renesansowy dom u Rycerzy, ozdobiony czarno białym graffiti. Uwagę przyciąga także zabytkowy „niby kościół”, który w rzeczywistości jest grobowcem rodu Dietrichsteinów. Na rynku znajduje się kolumna Trójcy Przenajświętszej oraz fontanna. Idąc dalej w górę traficie na piękny barokowy pałac, w którym obecnie mieści się muzeum regionalne. Polecam przespacerować się po ogrodach zamkowych, piękne widoki gwarantowane. A jak już trochę zgłodniejecie koniecznie zajrzyjcie do restauracji Marcela Ihnačáka, przy hotelu Tanzberg Boutique. Klimatyczne wnętrza, pyszne i pięknie podane jedzenie oraz duży wybór wina gwarantowane!

Morawy35 (Copy)rhdr oznorrhdrrhdrrhdrNo i jak? Spodziewaliście się takich niezwykłych miejsc u naszych czeskich sąsiadów? Mam nadzieję, że ten wpis choć trochę przybliżył Wam Morawy Południowe i już wkrótce na własnej skórze przekonacie się o magii tego miejsca. Wkrótce opowiem Wam więcej o festiwalu otwartych piwniczek, ale już teraz oprócz wymienionych wcześniej winnic polecam te, których nie możecie pominąć, czyli m.in. winnica J. StavekHorák,Turek a Šiška oraz Kamil Prokes.

Jeśli mieliście okazję odwiedzić któreś z opisywanych miejsc, to koniecznie podzielcie się wrażeniami. A może czegoś zabrakło Wam na tej liście? Dajcie znać!

rhdr

Za program naszej wycieczki odpowiedzialny był Filip Hlavinka i Krzysztof Piekarski z Grono-tour.pl.

grono-tour

Patronat nad wyjazdem objęli TIC Brno, CCRJM – Centrála cestovního ruchu
Jižní Morava, CZECHTOURISM, VOC Niebieskie Góry oraz AQUALAND Moravia.

tic_brno